Wiosna, lato, jesień, zima…ten cykl w przyrodzie kręci się od początku świata. Nic nie może go zmienić i w sumie dobrze, bo nadaje on swoisty rytm pracy, również ludzi. Bo żeby przeżyć zimę ludzie  i zwierzęta muszą się do niej przygotować. Tak samo jest w biznesie.

A że świat biznesu jest ściśle związany z naturą również on ma swoje cykle. Wszyscy pamiętamy kryzys z 2008 roku. Jednak tak naprawdę jeśli spojrzy się na historię gospodarczą świata, kryzys przychodzi regularnie co mniej więcej 10 lat. Oczywiście czasem obejmuj on tylko jakąś część świata. Czasem jest zdecydowanie mniejszy niż ten z roku 1929 czy 2008. Jednak można być pewnym, że prędzej czy później uderzy.

Jest to ważna wiadomość, szczególnie dla prowadzących firmy. Jeśli wiemy i przyjmujemy  do wiadomości, że „zima” w gospodarce nadejdzie, (część firm a właściwie, osoby firmy prowadzące, chcą zaklinać rzeczywistość upierając się, że zawsze będzie „lato”), możemy się przygotować i ją przetrwać.

A jak jest to ważne pokazuje m.in. lista Fortune500 czyli 500 największych firm na świecie. Bardzo wiele firm z tej listy zostało założonych właśnie w czasie któregoś kryzysu…

Jaka zatem jest recepta dla firmy na przetrwanie „zimy”? Sprawić, żeby ich klienci stali się zaangażowanymi fanami oferowanych usług lub produktów. Tak jak zrobił to Apple, któremu uchodzi w miarę na sucho nawet oszustwo, polegające na celowym spowalnianiu ich produktów. W imię wzrostu sprzedaży nowych urządzeń.

Tylko, że łatwo powiedzieć: zmień klientów w fanów.

Tylko jak to zrobić? I tu na pomoc przychodzi tzw. „projektowanie usług” albo szerzej „doświadczenie klienta”.

Oto krótki przewodnik do zbudowanie rzeszy zagorzałych fanów:

1. Poznaj swojego klienta

Okazuje się, że mniej więcej 60% firm robi jakąś formę badania swojej bazy klientów. I co ciekawe, nic z tą wiedzą nie robią. Czyli mówiąc prościej wiedzą kto jest ich idealnym klientem i czego ów klient oczekuje a i tak „robią swoje”, nawet jeśli to działanie rozmija się oczekiwaniami klientów…Przerażające!

2. Niech Twoja usługa lub produkt rozwiąże problem klientów

Zdecydowanie największa ilość start upów upada bo stworzyli produkt, którego nikt nie potrzebuje…I nie mówię tu o jakimś materialnym rozwiązywaniu problemów. Czasem wystarczy tylko odrobinę inny pomysł: jak stworzenie e-booku czyli książek dostępnych od razu lub zatrudnienie stylistki w salonie optycznym, która będzie doradzał klientom jak dobrać odpowiednią oprawkę.

3. Uprość cały proces

Nasz mózg jest leniwy. Nie jest zaprogramowany do ciężkiej pracy. Dlatego im mniej pracy musimy w coś włożyć tym bardziej wydaje się nam to bardziej atrakcyjne. Przykład: kupowanie on line przy pomocy „one click buton”. Przecież same zakupy on line są proste i szybkie. A i tak zdecydowanie zwiększyła się sprzedaż firmy, która całą procedurę jeszcze bardziej uprościła.

4. Zmieniaj się

Ludzie lubią zmiany. Ale zmiany, które są przyjemnie. Jeśli nasza nowa wersja usługi lub produktu będzie bardziej skomplikowana w obsłudze, klientom się to nie spodoba. Jeśli będzie cały proces jeszcze bardziej ułatwiać, wygraliśmy. Projektuj wszelkie zmiany z punktu widzenia odbiorcy a nie dla swoje własnej wygody.

5. Zrób coś dla klientów ale nie na siłę

Może słyszeliśmy o darmowym albumie  zespołu „U2” dodawanym do każdego telefonu? Wydawał się takim miłym dodatkiem a wywołał zdenerwowanie klientów. Po prostu nie chcieli aby ktoś narzucał im co mają słuchać. Chcieli mieć możliwość ściągnięcia darmowego albumu a nie mieć go już zainstalowanego odgórnie. Morał: klienci chcą mieć możliwość dostawania czegoś gratis ale nie chcą żeby ich do tego zmuszać.

6. Personalizuj

I tu znów trzeba uważać. Jeśli wyślesz do kobiety gratulacje z powody zajścia w ciąże bo taką informację uzyskałeś ze śledzenia jej zachowania w sieci to może to nie spotkać się z uznaniem z jej strony. Jeśli jednak ktoś zamawia jakiś produkt a Twoja strona podpowiada adres do wysyłki i ewentualne ostatnie 3 adresy na które jakieś produkty poprzednio były wysłane. To może być pomocne.

7. Traktuj klientów jak chciałbyś być sam traktowany

Znam człowieka, który narzuca swoim handlowcom aby dzwonili do potencjalnych klientów wieczorami i w weekendy. Jednocześnie gdy ktoś do niego dzwoni z ofertą to dostaje „białe gorączki”. Ciekawe co myślą  potencjalni klienci o zachowaniu jego handlowców…

To jest tylko kilka prostych i nie wymagających wiele zmian, które mogą całkowicie odmienić Waszą firmę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.